Skip to main content

Zaledwie około 40% Polaków przeczyta w tym roku przynajmniej jedną książkę. Połowy naszych rodaków dotyka wtórny analfabetyzm, a tocząca się debata publiczna jest zrozumiała dla wąskiego grona najlepiej wykształconych. Świadomość tych kilku faktów powinna wystarczyć, żeby na nowo spojrzeć na teksty, które tworzymy do naszych odbiorców. Zarówno kiedy robimy to zawodowo, jak i prywatnie.

Zasady prostego języka są wdrażane przede wszystkim w urzędach. To dlatego niektórzy zdają się czasem zaskoczeni tym, że np. ZUS „mówi ludzkim głosem”. W listopadzie minionego roku taką reakcją podzieliła się była Minister Cyfryzacji Anna Streżyńska, która po otrzymaniu pisma z ZUS pisała:

Czytałam to pismo, delektując się nim, z 5 razy. (…) Zawiera napisaną doskonałą polszczyzną, czytelną i prostą, dokładną instrukcję, co mam zrobić (…). Zawiera także pełną informację, w jaki sposób mogę się ubiegać o anulowanie odsetek, i jak się odwołać

A więc można. 😉

Zasad prostego języka jest całkiem sporo, a ja wybrałem moim zdaniem najważniejsze:

  • Twórz krótkie zdania: niech nie przekraczają 15-20 wyrazów, to pozwoli lepiej podążać odbiorcy za twoją myślą.
  • Używaj akapitów i śródtytułów: dzięki temu twój tekst będzie przejrzysty, a czytający bez trudu odnajdzie się w gąszczu różnych zagadnień.
  • Zapomnij o archaicznych czy skomplikowanych słowach: przynajmniej na czas pisania swojego tekstu. W Sieci niejednokrotnie obserwuję manierę używania słów, z którymi nie spotykamy się na co dzień – bo ich po prostu nie używamy.
  • Pamiętaj o odbiorcy i swojej głównej myśli: pisząc myśl o odbiorcy i o tym, jaki jest cel twojego tekstu – co chcesz, żeby z niego zrozumiał. Jeśli to możliwe, zwracaj się do niego, najlepiej mniej oficjalnie.
  • Twórz wyliczenia i punktory: jeśli to oczywiście możliwe. W każdym razie to pozwoli lepiej odnaleźć się w twoim tekście.

No, to tyle. Zostawiam ku refleksji. 😉

Rafał Skwiot

Rafał Skwiot